czwartek, 10 stycznia 2013

ZWIASTUN 2










UWAGA! Pojawia się facet!
hahahah ;)
Tak, to prawda, pojawia się miłość Liri, o której będziecie czytać w następnych rozdziałach.
Nie myślcie, że próżnuję, kiedy nie piszę ;)
Miłego oglądania.
Oceny mile widziane :)

Skull. 

środa, 9 stycznia 2013

Braaaak weeenyyy

Nie wiem kiedy dodam następny post. Ostatnio nie mam weny. Potrzebuję jakiegoś impulsu. Zrobiłam kolejny film, który wrzucę jutro.

Skull. 

sobota, 5 stycznia 2013

V Bestiariusz Niny Slepkovsky cz.I

Liriope rozchyliła powieki i oślepiło ją mocne, białe światło. Dziewczyna słyszała głosy i była w stanie dostrzec rozmazane postacie, które się nad nią pochylały.

- Liriope! Liri! - Wołał jakiś głos z oddali.

Liri zamrugała kilka razy i odzyskała ostrość obrazu. Teraz dziewczyna zauważyła, że osobami, które się nad nią pochylają są Scharlotte, Ophelia, Nina i dwie identycznie wyglądające blondynki, których nie znała.

- Obudziłaś się! Nareszcie! Tak bardzo się baliśmy! - Krzyczała Scharlotte i gestykulowała, omal nie uderzając jednej z blondynek w twarz.

- No, Filorai, ucięłaś sobie drzemkę. Nieźle odleciałaś - pomimo szelmowskiego uśmiechu Niny można było zauważyć, że jest zaniepokojona.

Teraz, kiedy świat przestał wirować, Liriope odkryła, że nadal znajduje się w ogromnej, białej sali. Podniosła się i usiadła na czymś, co okazało się być ogromnym stołem z ustawionymi na około krzesłami.

- Ile widzisz palców? - Spytała Scharlotte wymachując ręką przed twarzą Liri - No! Ile?

- Trzy - bąknęła pod nosem dziewczyna, co wyraźnie uspokoiło liderkę Harpii.

- Jestem Zofia, a to moja siostra Maria - powiedziała jedna z bliźniaczek, miała śmieszny i niezbyt dobry akcent.

- Miło was poznać. Jesteście Lamiami? - Liriope odwzajemniła szerokie uśmiechy pięknych sióstr.

- Tak, jednymi z nowych. Mamy dopiero 200 lat - tym razem odpowiedziała Maria, a Zosia pokiwała głową.

- Jedne z nowych? No to ja chyba jestem totalnym noworodkiem - Powiedziała Liri unosząc brwi. Czuła się już całkiem dobrze, dokuczał jej tylko ból głowy.

- Zdaje się, że naukę będziesz kontynuować w inny sposób - powiedziała Nina, pomagając Liriope zejść ze stołu.

- W jaki inny sposób? - Spytała zaniepokojona Liri, obawiając się, że zostanie zabrana do nadprzyrodzonego zoo, a w sumie nie chciała tam trafić.

- Dostaniesz książki - odparła Ophelia, rozwiewając wątpliwości.

- Och, książki... To takie... normalne - powiedziała lekko skołowana Liriope.

- Za normalne dla nas? - Spytała Scharlotte i wszystkie kobiety wybuchnęły śmiechem.

- Chodź - powiedziała Nina i pociągnęła dziewczynę za rękę, znów weszły do barokowego korytarza, a następnie wybrały drzwi po lewej stronie.

Pomieszczenie miało bardzo wysoki sufit i było dwupiętrowe, z miejsca, w którym stała Liri było widać drugie piętro, na którym urządzono oranżerię, jednak jego powierzchnia była o połowę mniejsza od powierzchni pierwszej kondygnacji. Na pierwszym piętrze natomiast znajdowało się mnóstwo bardzo wysokich, drewnianych regałów z książkami.

 Liriope ruszyła przed siebie. Na półkach można było znaleźć wszystko: cieniutkie tomiki poezji, kieszonkowe wersje "Hamleta", opasłe woluminy, które mówiły o budowie biologicznej człowieka i święte księgi wszystkich religii świata. Ale wśród tych normalnych pozycji znajdowały się też takie tytuły jak " Czarna Magia w praktyce. O wiedźmach ze Szkocji", "Anatomia Meduzy", "Tysiąc sposobów na zmylenie Nocnego Łowcy", "Jak zabić wampira? Poradnik dla amatorów", "Konstytucja wilkołaków z 1751", "Hańba Wiedźmy Maledii".

- Robi wrażenie, prawda? - Spytała Nina, kiedy nad ich głowami przeleciała turkusowa papuga. Liri nie była pewna czy chodzi jej o ptaka czy o całe pomieszczenie.

- Bardziej dziwią mnie te tytuły - odparła dziewczyna.

- Możesz czytać, co tylko chcesz! Masz pełny dostęp do tej biblioteki! - Powiedziała radośnie Nina, ale po chwili spoważniała - jednak najpierw przeczytasz to, co ja ci dam.

*

Godzinę później Liriope wyszła z biblioteki, trzymając na rękach stos książek, które wyznaczyła jej Nina. Wśród lektur obowiązkowych znalazły się: "Anatomia Meduzy", "Meduzy, Lamie i Harpie - Bractwo Sióstr", "Kim są Nocni Łowcy", "Tajemny pakt Elfów i Meduz w XVII wieku" i "Wszystko o Meduzach". Jednak najważniejszy na liście był "Bestiariusz Niny Slepkovsky", który Liri musiała przeczytać jako pierwszy. 

Dziewczyna była zachwycona, że wreszcie dowie się czegoś więcej o swojej rasie, a Nina zdradziła jej, że w większości książek o Meduzach natknie się na wzmianki o swojej matce, co powodowało, że Liri chciała zacząć czytać teraz, w tym momencie. Jedyny problem polegał na tym, że Liriope nawet nie chciała myśleć o reakcji Benjamina i Marlene na widok "Anatomii Meduzy" albo "Tajemnego paktu Elfów i Meduz w XVII wieku".

- Nina - zaczęła Liri z wahaniem w głosie, kiedy szły schodami w górę do oranżerii - a co ja powiem Benowi?

- Zapomniałam! - Powiedziała Nina, uderzając się w czoło - Ophelia zauroczy twoich domowników i pracowników szkoły, żebyś tam więcej nie chodziła i z książkami też nie będzie problemu, z niczym nie będzie. No wiesz u ciebie mamy ciężki przypadek, bo zazwyczaj matki posyłają swoje córki na nauki do nas, a nie do ludzkich szkół, ale Ben nie wie, że zajmujemy się kształceniem dzieci, a twoja matka nie żyje. Takich dzieci nie ma dużo, więc robimy to wymiennie, ale...

- Zaraz! - Przerwała Liri, która właśnie położyła książki na szklanym stoliku i stała teraz obok niego z rękoma skrzyżowanymi na piersi - co to znaczy zauroczy? Jak? I czy to oznacza, że nigdy więcej nie zobaczę moich przyjaciół?

- Lamie mają dar rzucania uroków, mogą wmówić innym, co tylko chcą. Będziesz mogła się widywać z kim zechcesz, ale w szkole będą przekonani, że przepisałaś się do innej placówki - odparła Nina, wzruszając ramionami.

- Ja, ja nie wiem - powiedziała z Liri. Wcale nie była pewna czy chce okłamywać Lizzie i pewnie Vivien też musiałaby znać kłamstwo - Muszę to przemyśleć.

- Nie masz wyjścia, mała. Od jutra zaczynasz zajęcia. Rano dwie godziny treningu fizycznego, siła i szybkość. Później masz cztery godziny na czytanie książek i czerpanie wiedzy, a na koniec trzy godziny treningu zamiany w Meduzę i walki w tej postaci - Nina mówiła, jakby rozmawiały o deszczu, który uderzał w szklany dach oranżerii.

- Zamiany... w Meduzę? - Liriope nie była zachwycona taką perspektywą.

- Kiedyś musisz zacząć - przywódczyni Meduz wzruszyła ramionami, a potem zbiegła po schodkach i wyszła z biblioteki.

Liri została sama, kolejny szok tego dnia. W sumie mogła się tego spodziewać, w końcu jest MEDUZĄ, więc kiedyś musi się zmienić. Dziewczyna usiadła w bujanym fotelu i zaczęła się zastanawiać jak to możliwe, że pomieszczenie znajduje się na powierzchni ziemi, a wejście do klubu głęboko pod nią. Liri pomyślała, że to śmieszne, iż po jej głowie krążą takie mało znaczące pytania, a potem sięgnęła po "Bestiariusz Niny Slepkovsky".

Delikatnie otworzyła starą książkę i przejechała palcami po pierwszej stronie. Z opisu mówiącego o autorce wynikało, że Nina pochodzi z Rosji i to ze szlachetnej rodziny. Liriope zastanawiała się, co się stało z matką kobiety, ale była zbyt ciekawa, żeby dłużej nad tym rozmyślać, więc przekręciła stronę i zagłębiła się w lekturę. Pisali o jej matce. W końcu. Nareszcie. Coś o JEJ MATCE.

Notatka od autorki: Jest! W końcu nowy post : ) mam nadzieję, że się spodoba. Komentujcie, polecajcie, pomóżcie rozpowszechnić bloga! : ) W poniedziałek pojawi się nowa zakładka, a mianowicie BESTIARIUSZ NINY SLEPKOVSKY! Będziecie mogli przeczytać fragmenty książki, którą dostała Liriope. Do tej zakładki potwory będą dodawane pojedynczo, więc Bestiariusz będzie powstawał razem z opowiadaniem. : ) Miłej lektury! 


Skull. 

wtorek, 1 stycznia 2013

IV Meduzy, Harpie i Lamie cz.II

Drzwi rozwarły się na całą szerokość, a córka Elizy przekroczyła ich próg. We wnętrzu panował półmrok, ponieważ głównym źródłem światła były czerwone, chińskie lampiony, które zwisały z sufitu. Pomieszczenie było barem urządzonym w azjatyckim klimacie. Na czarnych ścianach wymalowano purpurowe i srebrne smoki, latające wśród kwitnących wiśni. Na podłodze ustawiono kilka niskich stoliczków z ciemnego drewna, a przy nich poduszki i maty do siedzenia. Za kontuarem z pomalowanego na czarno bambusu na półkach stały butelki z przeróżnymi alkoholami. W pomieszczeniu znajdowało się mnóstwo kobiet, które rozmawiały głośno i śmiały się. W środku nie było ani jednego mężczyzny. Liriope chciała usiąść na poduszce z czerwonej satyny, kiedy podeszła do niej Nina i bez słowa pociągnęła za rękę.

Kobiety przeszły przez odsuwane w bok drzwi i znalazły się w korytarzu, z ciemno - zieloną tapetą w barokowym stylu, na ścianach wisiały obrazy przedstawiające upudrowane damy w wytwornych sukniach. Na końcu korytarza znajdowało się troje drzwi. Nina otworzyła te środkowe i odsunęła się, żeby zrobić przejście dla Liriope. Z wnętrza biło oślepiająco białe światło i Liri nie była pewna, czy chce tam wejść, ale nie miała wyboru. Wytarła spocone ręce o tylne kieszenie dżinsów i przekroczyła kolejny próg.

Podobnie jak korytarz ta sala kompletnie nie pasowała do azjatyckiego wystroju pierwszego pomieszczenia. Tutaj wszystko było nieskazitelnie białe z akcentami zieleni, granatu i purpury. Wnętrze ogromnej sali urządzono w antycznym stylu. Przy ścianach, na których widniały malowidła przedstawiające sceny i potwory z mitologii greckiej, dumnie stały jońskie kolumny. Na przeciwko wejścia, na równoległej ścianie namalowano trzy ogromne postacie: po środku Meduzę, na prawo od niej kobietę z głową i tułowiem ptaka, a na lewo piękną niewiastę. Kiedy Liriope spojrzała w górę znalazła sprawcę ogromnej ilości białego światła,  zamiast sufitu zrobiono ogromny, szklany świetlik.

- Liriope Filorai. Córka Elizy - powiedział, łagodny i kobiecy głos, a Liriope wzdrygnęła się, nie zauważyła wcześniej, że w pomieszczeniu znajduje się ktoś jeszcze oprócz niej i Niny. Jednak teraz stały przed nią dwie kobiety.

- Ophelia Sprout - powiedziała tym samym, łagodnym głosem czarnowłosa, wysoka kobieta o zniewalającej urodzie. Ophelia podeszła do Liri, żeby uścisnąć jej dłoń, a dziewczyna spostrzegła w brązowych oczach piękności ciepło i szczerość.

- Scharlotte Murdis - druga kobieta, blondynka z krótkimi włosami i dyndającymi przy uszach czerwonymi kolczykami, także podeszła do Liriope, żeby jej uścisnąć dłoń. Kiedy kobieta się zbliżyła, okazało się, że jest bardzo niska.

- Wyglądasz na naprawdę zdezorientowaną - powiedziała Ophelia - ale nie martw się. Wszystko ci wyjaśnimy i pokażemy.

- Oph, tylko nie zarzuć jej wszystkimi informacjami na raz, tak jak kiedyś Marię i Zofię - Scharlotte miała uśmiech na twarzy, ale w jej oczach można było zauważyć niepokój.

- Kim są Maria i Zofia? - Spytała Liriope, która miała ochotę zadać milion pytań, ale nie wiedziała, od którego zacząć, więc wybrała to, które wydało jej się najmniej groźne.

- To Lamie, śliczne bliźniaczki z Polski! - Powiedziała z dumą w głosie Ophelia, a Scharlotte klepnęła się ręką w czoło i westchnęła dramatycznie - o co ci chodzi, Schal?

- Przecież ona nie wie kim są Lamie! - Krzyknęła blondynka, energicznie machając rękoma.

- Spokojnie, zaraz jej wszystko wyjaśnicie! - Powiedziała radośnie Nina, a potem zwróciła się do Liri - idę do baru, do azjatyckiej sali, a ty zostań tu z Oph i Schal, jasne?

Liri pokiwała głową, ale wcale nie chciała zostawać w tej ogromnej, antycznej sali z dwoma, obcymi kobietami. Była zła na Ninę, ponieważ obiecała jej, że dowie się czegoś o swojej matce, a nie o jakiś "Lemiach".

- No dobrze - zaczęła Ophelia, obejmując Liri i ciągnąc ją po kamiennej podłodze na środek sali - spójrz na przeciwległą ścianę. Widzisz tam trzy postacie. Ta pośrodku to meduza. Przywódczynią Meduz w naszym państwie była twoja matka, a teraz jest nią Nina. Barwa Meduz to ciemna zieleń.

- Zaraz... Moja matka była przywódczynią? - Spytała Liri, którą ta informacja lekko wstrząsnęła.

- Tak. Ale o twojej matce później - ciągnęła Oph, nie zwracając uwagi na zdziwienie Liriope - Na lewo widzisz piękną kobietę. To jest Lamia. Przywódczynią Lamii w Anglii jestem ja, a naszą barwą jest granat.

- Natomiast na prawo znajduje się Harpia, czyli ptak z głową i tułowiem kobiety - wtrąciła się Schal - Ja jestem szefową Harpii u nas. Nasz kolor to purpura. Jak za pewne się domyślasz te trzy stwory, pochodzą z mitologii greckiej. Nasze rasy powstały lata temu i do dziś żyją jedne z pierwszych Harpii, Lamii i Meduz.

- Czy ludzie zamieniają się też w inne potwory? - Spytała Liri i usłyszała, że jej głos nie brzmi zbyt pewnie.

- Po pierwsze to ludzie nie mogą się zamieniać w potwory, ponieważ my nie jesteśmy ludźmi. A jeśli chodzi ci o to, czy do dziś jeszcze żyją inne rasy to pozostały jeszcze syreny, ale ich nie ma już w Anglii - Ophelia mówiła rzeczowym tonem, ale uśmiech nie znikał jej z twarzy -Rzecz jasna są jeszcze nadprzyrodzone stworzenia, ale nie są one związane z mitologią i nie są tak stare jak my. Istoty nadprzyrodzone dzielimy na zmiennokształtne i foremne. My wszystkie jesteśmy zmiennokształtne, ponieważ z ludzkiej postaci przybieramy postać stwora, a stworzenia foremne nie mają ludzkiej postaci.

- Z okresu średniowiecza mamy foremne: Żywe Gargulce, ale są strasznie głupie i Elfy, czyli takie malutkie wróżki ze skrzydełkami. Zmiennokształtne ze średniowiecza są Wampiry, ale nie zostało ich już dużo - Opowiadała Shal, obserwując szok i konsternację na twarzy Liri - W nowożytności narodziły się foremne Północne Widma, które są duszami zamordowanych kobiet i dzieci. Zmiennokształtne w nowożytności powstały Triple. A w czasach współczesnych utworzyło się Bractwo Nocnych Łowców.

Liriope stała w białej sali i czuła, że kręci jej się w głowie. Co to są Triple i Nocni Łowcy? Dlaczego jej matka była przywódczynią? Kto stworzył te potwory? I kim one są? Dziewczyna chciała poprosić o szklankę wody, ale w tej samej chwili poczuła, że ziemia ucieka jej spod stóp i jedynym, co widziała była już tylko ciemność.

Notatka od autorki: Wiem, że dawno nie pisałam, ale święta i te sprawy. Sami rozumiecie. W tym rozdziale macie naprawdę nawał informacji i pojawiają się też nowe stwory i dwie nowe postacie, znów kobiety! Przygotujcie się na nową, potężną porcję informacji w kolejnym rozdziale. Wiem, że może wam być to ciężko połapać, ale planuję zrobić w najbliższym czasie bestiariusz, więc spokojnie : ) Zajrzyjcie do zakładki Postacie! ; ) Co sądzicie o zdjęciach bohaterów? Myślicie, że są dobrze dobrane? A może chcecie więcej zdjęć, któregoś bohatera? Dzielcie się ze mną swoimi uwagami ; ) No i miłej lektury : D

Skull.